Aspekty prawne w branży elektromobilności.

Pobieranie opłat za ładowanie pojazdów elektrycznych

Aktualnie w większości punktów ładowania naładujesz elektryka za darmo. Jest to spowodowane przede wszystkim niejasnymi przepisami. Jednakże stan ten się już niedługo zmieni. Dowiedz się jak będzie wyglądało pobieranie opłat za ładowanie samochodów elektrycznych, co niedługo zastąpi tankowanie samochodów na stacjach benzynowych.

 

Zarówno teraz, jak i po wejściu w życie ww. ustawy pobierać opłaty za ładowanie EV można, jednakże w dniu dzisiejszym wymaga to dużej ekwilibrystyki. Problem polega przede wszystkim na tym, że dziś sprzedaż prąd z ładowarki do samochodu elektrycznego jest traktowana przez Urząd Regulacji Energetyki jako obrót energią, na co wymagana jest koncesja. Jeśli chcielibyśmy sprzedawać prąd z ładowarki bez koncesji, to owszem możemy to robić, jednakże nie możemy na tym zarabiać. Możliwe jest kompensowanie wszelkich kosztów związanych z ładowaniem (koszt prądu, amortyzacja ładowarki i jej serwis, czynsz dzierżawny za miejsce postojowe, itp.), jednakże na koniec dnia bilans opłat pobranych od użytkowników EV i kosztów związanych ze świadczenie usługi ładownia powinien wyjść na zero albo na minusie. Gdybyśmy chcieli, aby bilans był dodatni, należy zdobyć koncesję na obrót energią, jednakże wówczas też nie mamy dowolności w kształtowaniu cen sprzedaży prądu do EV, gdyż jesteśmy związani taryfami. Z wyzwaniem pobierania opłat za ładowanie zmierzyła się Tesla, o czym pisaliśmy w artykule Opłaty za ładowanie pobierane przez Teslę

charge-point-1645270_1920Diametralnie zmieni się sytuacji po wejściu w życie ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych. Projekt ww. ustawy znosi obowiązek uzyskania koncesji na obrót energią w przypadku sprzedaży tzw. usługi ładowania. Usługa ładowania nie została wprost zdefiniowana w projekcie ustawy o elektromobilności, jednakże zdefiniowano pojęcie ładowania pojazdu, przez co należy rozumieć pobór energii elektrycznej przez pojazd elektryczny w punkcie ładowania na potrzeby napędu tego pojazdu. W związku z czym, przez usługę ładowania należy rozumieć dostarczanie użytkownikowi samochodu elektrycznego usługi w zakresie ładowania pojazdu elektrycznego. Usługa ładowania to coś więcej, niż tylko sprzedaż prąd użytkownikowi EV, to udostępnienie całej infrastruktury z miejscem postojowym, ładowarką i wszystkimi udogodnieniami, które będą w tym miejscu.

Zniesienie koncesji otwiera duże możliwości przed sprzedawcami usługi ładowania. Przede wszystkim zyskują oni dużą dowolność w kształtowaniu wysokości ceny. Cena za usługę ładowania może być uzależniona zarówno czas, przez jaki użytkownik EV korzysta z ładowarki, a także od ilości pobranych kilowatogodzin (kWh). Sprzedawca zyska także możliwość stosowania ulg, rabatów, wprowadzenia programów lojalnościowych.

 

Będzie również dopuszczalna duża elastyczność w sposobie pobierania opłat. Użytkownik pojazdu elektrycznego będzie mógł wykupić z góry abonament na usługę ładowania lub płacić tylko za to co załadował do akumulatora swojego elektryka. Patrząc na rynki zachodnie, należy przypuszczać, iż w celu zachęcenia do zakupu EV producenci, leasingodawcy i właściciele stacji ładowania będą oferować łączone produkty – np. połączenie korzystnego leasingu, zniżki na usługę ładowania u danego właściciela sieci punktów ładowania, bezpłatnej aplikacji sterującej ładowaniem.

Można by rzec, jedna mała zmiana w prawie a tyle możliwości. Tak faktycznie jest. Jedna zmiana w Pawie energetycznym wprowadzana ustawą o elektromobilności otwiera szereg nowych możliwości przed aktualnymi i przyszłymi właścicielami stacji ładowania.

Jeśli masz jakiekolwiek pytania odnośnie pobierania opłat lub kwestii prawnych dotyczących prowadzonego biznesu, zapraszam do kontaktu.

O autorze

Witold Chmarzyński
Radca prawny
Podziel się z innymi:
Strona zapisuje pliki cookies na Twoim komputerze. Dowiedz się więcejRozumiem